Przejdź do treści

Porady-Modowe.pl

Odkryj najnowsze trendy modowe, porady stylistów i inspirujące stylizacje. Kompleksowy poradnik modowy dla kobiet i mężczyzn

Styl Boho-Chic: Jak osiągnąć relaksacyjny, ale stylowy wygląd

8 min czytania
Styl Boho-Chic: Jak osiągnąć relaksacyjny, ale stylowy wygląd

Klientki pytają mnie o boho najczęściej wtedy, gdy mają dość sztywnych zestawów i szukają czegoś, co wygląda swobodnie, lecz nie jak przypadkowy wybór z szafy. Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje – ten styl rządzi się konkretną logiką, którą można przełożyć na codzienne decyzje zakupowe.

Styl Boho-Chic pozwala osiągnąć swobodny, a zarazem stylowy wygląd bez rezygnowania z wyrafinowania – pod warunkiem że rozumiesz jego budulec: materiały, kroje, warstwy i proporcje. Poniżej znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz, żeby zacząć – od historii stylu po konkretne wskazówki dotyczące makijażu i codziennych zestawień.

Skąd pochodzi boho-chic i czym różni się od hippie?

Bohema jako zjawisko kulturowe narodziła się na przełomie XIX i XX wieku. Termin „bohema” opisywał artystów, pisarzy i muzyków prowadzących niekonwencjonalne, często wędrowne życie – i ich ubiór był równie nieortodoksyjny. Łączyli elementy z różnych kultur, epok i stylów, tworząc zestawienia, które ówczesna moda mieszczańska uznawała za ekscentryczne.

Lata 60. i 70. XX wieku przyniosły drugie życie tej estetyki. Ruch hippisowski sięgnął po luźne, kolorowe stroje inspirowane kulturami Wschodu, folklorem i naturą. To właśnie wtedy utrwaliły się elementy, które dziś kojarzymy z boho: frędzle, hafty, naturalne tkaniny, kwiatowe printy.

Nowoczesny Boho-Chic to jednak coś innego niż hippie. Powstał z połączenia hippisowskiej swobody z luksusem i wyrafinowaniem – i to „chic” w nazwie nie jest przypadkowe. Na początku XXI wieku styl odżył za sprawą Sienny Miller i Kate Moss, a projektanci tacy jak Yves Saint Laurent i Roberto Cavalli włączali elementy boho do swoich kolekcji. Efekt? Styl, który zachowuje luz i naturalność, lecz unika chaosu charakterystycznego dla czystego hippie.

Pięć elementów, które budują styl boho-chic

Zanim zaczniesz kompletować garderobę, warto wiedzieć, co faktycznie definiuje ten styl. Nie chodzi o jeden typ ubrania, lecz o zestaw zasad, które możesz stosować do różnych elementów szafy:

  1. Naturalne materiały – len, bawełna, jedwab i wełna to podstawa. Syntetyki wypadają z estetyki boho już na poziomie faktury i sposobu, w jaki się układają na sylwetce;
  2. Luźne kroje – nic nie powinno przylegać ani ograniczać ruchów. Oversize jest tu normą, nie wyjątkiem;
  3. Wzory i printy – etniczne motywy, kwiaty, paisley i wzory geometryczne. Można je mieszać, ale z wyczuciem proporcji – jeden dominujący print, reszta jako tło;
  4. Warstwy – różne faktury, długości i style nakładane na siebie. Kardigan na sukienkę, tunika na spodnie, chusta jako pas lub okrycie ramion;
  5. Akcesoria – duże torby, biżuteria z naturalnymi kamieniami, chusty i szale. To tu styl boho ma największą swobodę.

Każdy z tych pięciu elementów można dawkować osobno – nie trzeba stosować wszystkich naraz, żeby efekt był czytelny.

Garderoba boho-chic: co kupić na start?

Budowanie garderoby boho nie wymaga wymiany całej szafy. Wystarczy kilka trafnych wyborów, które będą działać jako baza.

Sukienki i spódnice maxi to najbardziej rozpoznawalny element. Na lato najlepiej sprawdza się len i bawełna – oddychające, lekkie, naturalnie się gniotące, co w tym stylu jest zaletą. Na chłodniejsze dni warto sięgać po aksamit lub dzianinę. Wzory: kwiatowe, falbany albo etniczne motywy. Unikaj gładkich, prostych krojów – to nie ten kierunek.

Bluzki i tuniki powinny mieć szerokie, często rozkloszowane rękawy. Szukaj haftu, koronki lub frędzli – to detale, które od razu nadają charakter. Prosta bawełniana tunika z haftem na dekolcie kosztuje od 60 do 120 zł, a robi dużą różnicę w zestawieniu z jeansami.

Spodnie w stylu boho to dzwony, palazzo lub modele z szerokimi nogawkami. Naturalne kolory – beż, brąz, biel – albo tkaniny z etnicznymi wzorami. Unikaj dopasowanych krojów; tu chodzi o objętość i swobodę ruchu.

Kardigany i kimona pełnią funkcję dodatkowej warstwy. Długie, luźne, często z frędzlami lub wzorem. To element, który możesz dorzucić do praktycznie każdego zestawu i natychmiast go „zboho-izować” – kimono na prostą sukienkę albo długi kardigan na tunikę i spodnie.

Akcesoria, buty i biżuteria w stylu boho

W akcesoriach boho obowiązuje zasada, którą widzę najczęściej ignorowaną przez osoby zaczynające przygodę z tym stylem: więcej znaczy więcej – lecz nie bez ograniczeń. Można łączyć różne rodzaje biżuterii i nakładać kilka warstw dodatków, jednak każdy element powinien być przemyślany, a nie przypadkowy.

Biżuteria to wielowarstwowe naszyjniki, duże wyraziste kolczyki i bransoletki – najlepiej z naturalnymi kamieniami lub w stylu etnicznym. Mieszanie złota z turmalinami, turkusem czy drewnem jest tu jak najbardziej na miejscu.

Torby powinny być duże i wyraziste: z frędzlami, plecionymi detalami, haftem lub z naturalnych materiałów jak słoma czy skóra. Pleciony koszyk na lato to klasyczne boho, torba z frędzlami ze skóry – wersja na chłodniejsze miesiące.

Obuwie ma kilka sprawdzonych wariantów: sandały gladiatorki, kowbojki i espadryle. Każde z nich pasuje do różnych okazji i pór roku, a wszystkie łączy jedno – brak formalności i naturalne materiały.

Nakrycia głowy – słomkowy kapelusz latem, opaska lub turban jako codzienny akcent. To jeden z tych elementów, który przy minimalnym wysiłku bardzo wyraźnie sygnalizuje estetykę stylu.

Jak łączyć elementy boho-chic bez efektu przebrania?

To pytanie, które wraca najczęściej. Styl boho kusi bogactwem detali, lecz właśnie przez to łatwo przekroczyć granicę między spójnym lookiem a chaosem. Sekret tkwi w hierarchii – jedno centrum uwagi i reszta jako tło.

Jeśli zakładasz warstwową biżuterię, niech ubranie będzie spokojniejsze. Wzorzysta sukienka maxi z delikatnym haftem nie potrzebuje już głębokiego naszyjnika z dużymi kamieniami – wystarczy cienka bransoletka i proste kolczyki. Odwrotnie: prosta lniana tunika w kolorze beżowym daje przestrzeń dla wyrazistego, wielowarstwowego zestawu biżuterii.

Ważna jest też paleta barw. Boho-chic żyje w tonacjach ziemistych – terakota, piasek, oliwka, rudy, głęboka bordo. Mieszanie tych kolorów między sobą rzadko się nie sprawdza. Problem pojawia się, gdy do takiego zestawu dochodzi intensywny róż lub elektryczny błękit. Jeden mocny akcent kolorystyczny? Tak. Dwa to zwykle za dużo.

Faktury też wymagają uwagi. Len świetnie łączy się z bawełnianą koronką, aksamit z dzianinową narzutką, a skóra z plecioną słomą. Trudniejsze połączenia to zestawienie dwóch wzorzystych tkanin w podobnej skali – etniczny print na spodniach i kwiatowy na bluzce mogą ze sobą walczyć zamiast współpracować. Bezpieczna zasada: jeśli jeden element ma wzór, drugi niech będzie jednolity.

Czym różni się boho na co dzień od boho na specjalne okazje?

Styl boho dobrze skaluje się w zależności od kontekstu. Na co dzień wystarczą jeansowe dzwony, lniana bluzka z haftem i sandały – to zestaw gotowy w kilka minut. Na wesele plenerowe, festiwal czy letnie przyjęcie wchodzą sukienki maxi z głębszymi detalami, kowbojki lub sandały gladiatorki z wyższą cholewką i pełna warstwa biżuterii.

Różnica nie leży w samym stylu, lecz w intensywności. Codzienny boho to 2-3 charakterystyczne elementy. Wersja na wyjście – 4 lub 5, gdzie każdy jest wyraźnie zaznaczony. To dlatego ten styl sprawdza się tak dobrze na weselach plenerowych i festiwalach muzycznych: ma naturalną elegancję bez sztywności.

Czy boho-chic pasuje do każdej sylwetki?

Tak, choć z pewnymi modyfikacjami. Kroje boho – luźne, często rozkloszowane – wizualnie dodają objętości, więc osoby, które chcą ją zredukować, mogą sięgać po bardziej dopasowane bluzki zestawione z szeroką spódnicą lub spodniami. Efekt boho pozostaje, lecz sylwetka zyskuje wyraźniejszą talię. Maxi sukienki z elastycznym pasem lub wiązaniem w talii działają podobnie – definiują figurę bez rezygnowania z charakterystycznej swobody krojów.

Boho-chic w różnych porach roku – jak dostosować styl?

Boho kojarzy się z latem, lecz to skojarzenie niepełne. Styl ten równie dobrze funkcjonuje przez całą jesień i zimę, gdy tylko zmienisz tkaniny i warstwy.

Latem pracują len, bawełna i muślin – przewiewne, lekkie, dobrze znoszące upał. Sukienka maxi z bawełnianym haftem, słomkowy kapelusz i sandały to klasyczny zestaw na 30°C. Jesienią len zastępuje aksamit i dzianina, do zestawów wchodzą długie kardigany, botki i grubsze pończochy. Temperatura spada, lecz estetyka pozostaje ta sama.

Zimą boho żyje w warstwach. Luźny sweter z grubej wełny nałożony na sukienkę maxi, do tego kozaki za kolano i obszerny szal – to zestaw, który wygląda przemyślanie i jednocześnie chroni przed zimnem. Kolory zimowego boho to głęboka bordo, butelkowa zieleń, cegła i brąz. Biżuteria z bursztynem lub ciemnymi kamieniami naturalnymi pasuje do tych tonacji lepiej niż turkus, który zostaw na lato.

Wiosna to czas przejścia – cienkie warstwy, powrót pastelowych odcieni ziemi i pierwsze lniane bluzki. Kimono zamiast kardiganu, espadryle zamiast botków. Styl boho-chic nie ma sezonu wyłączonego.

Jeden praktyczny wniosek: zanim zaczniesz sezonowo wymieniać garderobę, sprawdź, które elementy działają przez cały rok. Długa spódnica z naturalnej tkaniny, kilka warstw biżuterii i dobra torba z plecionymi detalami to inwestycje, które nie tracą na aktualności wraz z pierwszym przymrozkiem ani pierwszym upałem.

Jeśli dopiero zaczynasz budować garderobę w tym kierunku, postaw na dwa lub trzy wszechstronne elementy bazy – lnianą sukienkę w neutralnym kolorze, długi kardigan z frędzlami i parę botków – zanim zaczniesz dokładać kolejne warstwy. Styl boho-chic nagradza cierpliwość i stopniowe budowanie, nie jednorazowe zakupy całej szafy naraz.

Podziel się